Znacie tzw. zasadę trójki? Mówi ona, że bez jedzenia jesteśmy w stanie przeżyć 3 tygodnie, bez wody 3 dni, a bez powietrza jedynie 3 minuty. Oddychanie dostarcza nam niezbędną ilość tlenu do komórek, jest więc uważane za najważniejszy z życiowych procesów. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę również z tego, że sposób w jaki oddychamy […] Jedna z pierwszych (jak nie pierwsza) z pozycji, która porusza temat negatywnego wpływu oddychania przez usta. Pierwsze wydanie pochodzi z 1869 roku!!! Jeżeli ciekawi Cię historia oraz pierwsze omówienia teraputyczne znaczenia oddychania przez nos – warto. Ideą tej techniki jest pomoc ludziom w nauce normalnego oddychania, tak aby w organizmie znajdowała się optymalna kombinacja tlenu i dwutlenku węgla. Uczy powolnego i delikatnego oddychania przez nos, a nie przez usta. Pomaga to utrzymać ciepło i wilgotność powietrza, co działa uspokajająco na drogi oddechowe wrażliwe na astmę. To jak oddychasz ma znaczenie nie tylko dla zdrowia zębów Tlen jest niezbędny do życia, ale równie ważny jest sposób, w jaki oddychamy oraz szczególnie – jak oddychają dzieci. Jeśli maluch oddycha przez usta i nie robi tego okazjonalnie, to może to być zły prognostyk w kwestii jego zdrowia. Naturalny mechanizm to wdychanie i Jeśli lekarz zdecyduje, że moczenie nocne u Twojego dziecka należy leczyć, zapewne przepisze mu desmopresynę. Jest to lek, który redukuje objętość płynów w organizmie podczas nocnego odpoczynku o około 40-80%. W niektórych przypadkach pediatra może zalecić także oksybutyninę, która powoduje zwiększenie objętości pęcherza Z tych powodów warto znać następujące fakty, aby zachować spokój w różnych sytuacjach: 1. Nieregularny oddech niemowlęcia. Oddech niemowlęcia cechuje się niestabilnym rytmem. W jednej chwili dziecko mogą wciągnąć powietrze głęboko i w przyspieszony sposób, a po kilku minutach przejść na powolne i krótkie oddechy. Pierwszym odcinkiem dróg oddechowych są nozdrza, przez które powietrze dostaje się do jamy nosowej. Pełni ona w naszym organizmie rolę filtra: zatrzymuje większość zanieczyszczeń. Powietrze jest w niej także ogrzewane i nawilżane. Kolejny odcinek to gardło – część wspólna układu pokarmowego i oddechowego. Stamtąd powietrze AnF72. Niektórzy problem ten bagatelizują, pediatrzy jednak ostrzegają: oddychanie przez usta sprzyja infekcjom i może prowadzić do rozwoju chorób jamy ustnej. A to nie wszystkie dolegliwości, jakie mogą się rozwinąć, gdy dziecko nie oddycha przez nos. Konsekwencje tego nawyku można odczuwać przez całe życie. Zobacz film: "Kiedy rozpocząć trening czystości?" 1. Natura a nawyki Naturalne jest jedynie oddychanie przez nos przy zamkniętych ustach. Tylko w ten sposób wnikające do organizmu powietrze jest odpowiednio nawilżone i przefiltrowane. Oddychanie przez usta w przypadku dzieci często jest zachowaniem nawykowym. Jego wypracowaniu sprzyja ssanie kciuka i zbyt długie korzystanie ze smoczka. Ten sposób oddychania determinowany jest również przez różnego rodzaju choroby i dolegliwości, takie jak nieżyt nosa, przewlekłe przeziębienia, astma, przerośnięty migdałek gardłowy lub podniebienny, alergia. Nie bez znaczenia są również nieprawidłowości w budowie jamy ustnej: wrodzone zaburzenia rozwojowe (np. ankyloglosja – krótkie wędzidełko języka), deformacje szkieletowe (skrzywiona przegroda nosowa). Konsekwencje ssania kciuka (123RF) Gdy dziecko oddycha niemal tylko przez usta, dochodzi wówczas do zaburzenia równowagi mięśniowej w jamie ustnej (ust, policzków, języka). To z kolei prowadzi do problemów z mową, połykaniem i przeżuwaniem, negatywnie wpływając na prawidłowy rozwój dziecka. Noworodek od pierwszych dni życia przygotowany jest do oddychania nosem. Doskonale radzi sobie z równoczesnym ssaniem piersi i oddychaniem, w czym pomaga fizjologia – krtań w pierwszych miesiącach życia człowieka umiejscowiona jest wysoko. Gdy dziecko jest karmione naturalnie przez co najmniej rok, wówczas utrwala się fizjologiczny sposób oddychania. Czasem jednak proces ten jest zaburzony. To rodzi problemy, zwłaszcza że wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia. Niektórzy traktują to jako niewinne przyzwyczajenie, a przecież może ono zaburzać prawidłowy rozwój dziecka, skutkując nawet powikłaniami w życiu dorosłym (bezdech senny, wady wymowy, nieprawidłowy wzrost struktur kostnych). 2. Niebezpieczny bezdech Szczególnie niebezpieczne u dzieci jest oddychanie przez usta nocą. Może to bowiem prowadzić do wielu poważnych zaburzeń, spowodować rozwój bezdechu sennego oraz zmiany poziomu tlenu i dwutlenku węgla w krwioobiegu. Gdy z kolei mózg jest niedotleniony, dojść może do osłabienia koncentracji i zdolności uczenia się, co przekłada się na problemy w szkole. W przypadku dorosłych bezdech senny może przyczynić się do problemów z pamięcią, rozwoju przewlekłego zmęczenia i dekoncentracji. Nieprawidłowy sposób oddychania może także przyczynić się do wykształcenia wadliwej postawy, co znacznie obciąża kręgosłup (ramiona są opadnięte, przygarbione, głowa pochylona jest do przodu). Wieloletnie oddychanie przez usta zaburza ponadto proporcje i symetrię, co w przyszłości stać się może źródłem kompleksów (opadające powieki, opadnięcie dolnej wargi, skrócenie wargi górnej, cofnięta żuchwa). Co powinno wzbudzić czujność rodziców? Przede wszystkim zaobserwowanie, że dziecko nieustannie ma otwarte usta, np. podczas oglądania telewizji lub zabawy. Problem ten powinno się zgłosić pediatrze, który skieruje kilkulatka do odpowiedniego specjalisty (laryngologa, stomatologa, ortodonty, logopedy lub alergologa). Kluczowe jednak jest znalezienie przyczyny problemu oraz oduczenie dziecka nieprawidłowych zachowań, np. ssania kciuka. W wielu przypadkach wyuczenia przez dziecko nawyku oddychania przez usta można było uniknąć. Prewencja w tym zakresie odgrywa bardzo istotną rolę. Co się na nią składa? Przede wszystkim odpowiednie żywienie dziecka. Gdy maluch zaczyna ząbkować, powinien powoli przyzwyczajać się do pokarmów stałych – uczyć się gryźć, przeżuwać, połykać. Jeszcze przed pierwszymi urodzinami powinno się przyzwyczajać niemowlę do picia z kubka. W tym okresie zaleca się również całkowitą rezygnację ze smoczka. Oddychanie jest czymś tak naturalnym, że mało kto poświęca mu choć chwilę uwagi. A przecież prawidłowość tego procesu wpływa na zdrowie i samopoczucie. Gdy pojawi się problem, nie wolno go zbagatelizować. Jest to niezwykle istotne w przypadku najmłodszych, ich organizmy są bowiem słabsze i nieustannie się rozwijają. polecamy fot. Fotolia Wielu rodziców lekceważy to, że ich dziecko oddycha przez usta. Często nawet tego nie zauważa, a taki nawyk może powodować poważne dolegliwości związane z częstymi infekcjami, a nawet wadami rozwojowymi. Na szczęście istnieje skuteczny sposób na odzwyczajenie dziecka oddychania przez usta. Dlaczego dzieci oddychają przez usta? To jak oddychasz ma znaczenie nie tylko dla zdrowia zębów. Tlen jest niezbędny do życia, ale równie ważny jest sposób, w jaki oddychamy oraz szczególnie – jak oddychają dzieci. Jeśli maluch oddycha przez usta i nie robi tego okazjonalnie, to może to być zły prognostyk w kwestii jego zdrowia. Naturalny mechanizm to wdychanie i wydychanie powietrza przez nos oraz zamknięte usta. Niestety wiele osób, w tym bardzo często dzieci, ma odwrotny odruch. Wśród amerykańskich stomatologów funkcjonuje nawet określenie „mouth breather”, które opisuje osobę z takim nawykiem. Co go powoduje? Przyczyn może być wiele. Na oddychanie przez usta mają wpływ przerośnięty migdałek gardłowy i/lub podniebienne, alergia, przewlekłe przeziębienia, nieżyt nosa, astma, skrzywiona przegroda nosowa, deformacje szkieletowe, a także ankyloglosja, wrodzone zaburzenie rozwojowe w jamie ustnej, które polega na tym, że zbyt krótkie wędzidełko języka ogranicza jego ruchomość. Kolejnym powodem może być także nawyk z dzieciństwa polegający na ssaniu kciuka lub zbyt długie używanie smoczka. – Większość dzieci oddycha ustami z przyzwyczajenia, kiedy już dawno powinny z tego wyrosnąć w wieku niemowlęcym. Później powodem mogą być też rozwijające się wady zgryzu. Potencjalnym niebezpieczeństwem jest jednak to, że wielu rodziców nie wie, że oddychanie przez usta może mieć katastrofalne skutki dla rozwoju i zdrowia dziecka, nie tylko estetyki uśmiechu i zdrowia jamy ustnej – mówi lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie. Dlaczego oddychanie przez usta jest takie ważne? Nos stanowi naturalny system nawilżania i filtrowania powietrza, którym oddychamy. Poprzez utrzymywanie nawyku oddychania z otwartymi ustami zaburzamy równowagę mięśniową w jamie ustnej: ust, policzków, języka. Kiedy ograniczamy oddychanie przez nos na rzecz ust, język zaczyna pracować inaczej. To z kolei wpływa na mowę, sposób połykania, przeżuwania, prawidłowy rozwój dziecka. – Oddychanie ustami to wbrew pozorom złożony problem, szczególnie u dzieci. To z pozoru niewinne przyzwyczajenie może skutkować powikłaniami w wieku dorosłym: wadami zgryzu, bezdechem sennym, wadami wymowy, a nawet nieprawidłowym wzrostem struktur kostnych twarzy – ostrzega stomatolog. Dla jednych otwarte usta to mimowolny odruch, dla innych jest to naturalna, wyuczona metoda oddychania. W przypadku dziecka, należy zaobserwować jego nawyki, jeśli maluch nie mówi, nie je, a mimo to ma nadal rozchylone usta, nie domyka ich, to dla rodziców powinien to być sygnał ostrzegawczy. Dlaczego warto oddychać przez nos? Jakie mogą być konsekwencje oddychania przez usta? Lista konsekwencji zdrowotnych, wynikająca z nieprawidłowego odruchu niedomykania ust jest naprawdę długa. Zęby – podczas oddychania przez usta język pracuje inaczej, nienaturalnie. Jest to silny mięsień, więc gdy dziennie kilkaset razy napieramy nim na zęby podczas połykania, narażamy swój zgryz na konsekwencje na przemieszczanie się zębów, ich wychylanie, zaburzenia stawu skroniowo-żuchwowego, zgrzytanie zębami. Rośnie ryzyko tzw. dziąsłowego uśmiechu oraz powstania wad zgryzu, często zaawansowanych takich jak zgryz otwarty, tyłozgryz, zgryz krzyżowy, tyłożuchwie. Przyzębie – oddychanie ustami bezpośrednio przekłada się na większą suchość w jamie ustnej. Otwarte usta redukują produkcję śliny, która stanowi barierę dla bakterii, chroni nasze błony śluzowe oraz zęby. Na skutek suchości może wystąpić także tendencja do przerostu i stanów zapalnych dziąseł, próchnicy, a także nieprzyjemny zapach z ust, którego pacjenci często nie łączą ze sposobem, w jaki oddychają. Aparaty ortodontyczne – jeśli pacjent ma nawyk oddychania ustami, to leczenie ortodontyczne potrwa dłużej i może być bardziej skomplikowane. Przerwy pomiędzy zębami będą trudniejsze do wyrównania, zaś po zdjęciu aparatu zęby mogą utrzymywać się w niestabilnej pozycji. To z kolei może doprowadzić do nawrotu wady zgryzu i wznowienia terapii ortodontycznej. Mowa – u dzieci z takim nawykiem częściej dochodzi do wad wymowy, seplenienia, niezdolności do wymówienia „s” poprawnie. Ma to na wpływ trudność malucha z odzwyczajeniem się od nieprawidłowego odruchu przełykania, tzw. niemowlęcego, kiedy język oparty jest pomiędzy bezzębnymi wałami zębowymi. Dorosły natomiast to taki, w którym język podczas połykania opiera się o podniebienie, a szczęki są zwarte. Niemowlęcy typ połykania skutkuje przesuwaniem się języka do przodu w trakcie mówienia oraz połykania. Wzrost i rozwój – jest większe prawdopodobieństwo, że nawyk ten wpłynie na specyfikę rysów twarzy dziecka – zaburzone proporcje i asymetrię, twarz będzie bardziej płaska, pociągła, kości policzkowe mniej wypukłe, opadające powieki i mniejsze napięcie dolnej części twarzy, opadnięcie dolnej wargi i skrócenie wargi górnej, zwężenie górnego łuku zębowego i podniebienia (np. tzw. podniebienie gotyckie), cofnięta żuchwa. Takie rysy twarzy, gdy dziecko dorośnie, nie będą postrzegane jako atrakcyjne i mogą stać się źródłem kompleksów. Sen, niedotlenienie – skoro dziecko oddycha ustami w dzień, to jest duże prawdopodobieństwo, że będzie też oddychało tak w nocy. Otwarte usta w kombinacji z niedrożnością dróg oddechowych mogą spowodować zaburzenia snu, bezdech senny oraz zmianę poziomu tlenu i dwutlenku węgla w krwioobiegu. Niedotlenienie mózgu może obniżać odporność, sprzyjać nadwadze, zaburzać pracę układu trawienia, a także zdolność uczenia się i koncentracji, przełożyć na kłopoty w szkole - może mieć to również związek z rozwojem ADD i ADHD. U dorosłych, jeśli oddychają ustami, braki tlenu przełożą się na przewlekłe zmęczenie, dekoncentrację, zamglenie umysłowe, problemy z pamięcią, wyższe ciśnienie czy nawet schorzenia kardiologiczne. Ucierpieć może nawet nasz kręgosłup, ponieważ oddychanie przez usta wpływa na nieprawidłową postawę - głowa przechylona jest do przodu, zaś ramiona przygarbione i opadnięte. Oddychanie a rozwój mowy Jak oduczyć dziecko oddychać przez usta? Zmiana przyzwyczajeń, które sięgają lat dziecięcych nie jest łatwa. Kluczowe jest zdiagnozowanie źródła problemu oraz oduczenie dziecka nieprawidłowych zachowań np. ssania kciuka czy używania smoczka, które mogą wyrobić w nim nawyk oddychania ustami i późniejsze tego skutki. Tzw. niemowlęce przełykanie z językiem wsuniętym pomiędzy dziąsła powinno zaniknąć do max. 2 roku życia. Wtedy smoczek i butelkę, jeśli dziecko już ząbkuje, płyny i papki powinno się zamienić na pokarmy stałe, które trzeba gryźć i przeżuwać, spożywać łyżką, a napoje pić z kubka. - To język rzeźbi nasze podniebienie, nadaje mu odpowiedni kształt i stymuluje prawidłowy wzrost. Jeśli więc widzimy, że nasze kilkuletnie dziecko wciąż oddycha ustami, zabierzmy go do dentysty, który dokona oceny zgryzu, wychwyci wszelkie nieprawidłowości rozwojowe, nieprawidłową relację zębów górnych i dolnych. Interwencja we wczesnym stadium pozwala wyeliminować pogłębianie się wady zgryzu, a także rozwój innych patologii w przyszłości, które zamiast u ortodonty, mogą skończyć się u chirurga szczękowego – wyjaśnia dr Stachowicz. Najczęściej z problemem oddychania przez usta trafia się do ortodonty, myśląc, zresztą całkiem słusznie, że ma ono związek z wadami zgryzu, ale równie ważna może być konsultacja u stomatologa ogólnego, pediatry, laryngologa, logopedy czy nawet alergologa, szczególnie w tych ekstremalnych przypadkach, kiedy dziecko nie może zmienić swojego przyzwyczajenia. data publikacji: 05:58, data aktualizacji: 09:03 ten tekst przeczytasz w 4 minuty Seplenienie to często spotykana przypadłość. Jest najczęściej występującą wadą mowy na świecie. Inaczej nazywana jest sygmatyzmem, od łacińskiej nazwy: sigmatismus. Czym jest seplenienie? Jak się objawia? Jakie są jego typy? Poniżej przedstawiamy najważniejsze informacje o seplenieniu. KatarzynaBialasiewicz / iStock Potrzebujesz porady? Umów e-wizytę 459 lekarzy teraz online Seplenienie – wokół problemu Seplenienie a rozwój dziecka Przyczyny seplenienia Co robić, gdy dziecko sepleni? Seplenienie – wokół problemu Seplenienie ma miejsce wtedy, gdy dana osoba nieprawidłowo wymawia głoski dentalizowane, czyli takie, w których wokalizacji dużą rolę odgrywa odpowiednie ułożenie zębów. Chodzi dokładnie o siekacze górne i dolne, które zbliżając się do siebie, umożliwiają właściwą wokalizację. Zalicza się tutaj takie głoski jak: s, z, c, dz (zaliczane do głosek szeregu syczącego), sz, ż, cz, dż (zalicza do głosek szeregu szumiącego), ś, ź, ć, dź (głosi szeregu ciszącego). Zaburzenie artykulacji może dotyczyć różnej ilości głosek. Poza wymienionymi, do głosek wokalizowanych nieprawidłowo zalicza się także: t, d, n, m, f oraz rzadziej inne głoski. Seplenienie można podzielić na dwa ogólne podtypy. Pierwszy to seplenienie wargowo-zębowe, drugi to seplenienie międzyzębowe. Seplenienie a rozwój dziecka W wieku około trzech lat dziecko powinno być już zdolne do prawidłowego i bezproblemowego wypowiadania takich głosek jak: s, z, c, dz. Często wypowiada je także w wersji zmiękczonej, infantylnej – jak w przykładzie: "śłonko" (zamiast właściwej wersji: "słonko"). Zmiękczony sposób wymawiania wyrazów nie musi świadczyć o wystąpieniu seplenienia lub innego typu niezdolności do prawidłowego wymawiania. Może ono wynikać ze sposobu pojmowania świata przez dziecko (infantylizacja nazw jako wyraz sympatii wobec tego, co oznaczają). W wieku około czterech lat dzieci zaczynają prawidłowo wymawiać te głoski, rezygnując także z ich okazyjnego zmiękczania. W wieku około 4,5 roku, dzieci zazwyczaj wymawiają głoski: sz, ż, cz, dż, czasem jeszcze w wersji lekko zmienionej, jako: s, z, c, dz, lub w wersji: ś, ź, ć, dź. Najpóźniej rozwija się u dzieci zdolność do prawidłowego wymawiania głosek: sz, ż, cz, dż. Do ich poprawnej wokalizacji konieczny jest swobodny, pionowy ruch języka. Jest to trudny do wykonania ruch dla małych dzieci. Język jest bowiem umięśniony w taki sposób, byśmy mogli nim swobodnie poruszać przede wszystkim na boki. Ważnym momentem w życiu dziecka, w którego czasie należy zwrócić uwagę na możliwość rozwoju lub zmiany typu seplenienia, jest moment wypadania zębów mlecznych i wyrastania zębów stałych. Zwykle następuje to w wieku około 8 lat. W tym okresie zmienia się uzębienie dziecka, co wpływa także na jego sposób wymawiania określonych głosek. Pojawić się mogą pewne nieprawidłowości, związane z wykorzystywaniem przez dziecko "przerw" pomiędzy zębami. Mianowicie dziecko może nabrać nawyków wpychania języka w luki po wypadniętych zębach lub pomiędzy dolną a górną szczękę. Oba zachowania mogą się z łatwością utrwalić i skutkować nieprawidłowym sposobem wymawiania określonych głosek. Przyczyny seplenienia Przyczyny wystąpienia seplenienia mogą być różnorodne. Do najczęstszych zalicza się nieprawidłowości w budowie określonych narządów mowy. Często seplenienie jest rezultatem niewłaściwego kształtu języka, zwłaszcza gdy język jest: zbyt gruby, zbyt duży, zbyt długi lub wędzidełko podjęzykowe jest niewłaściwej długości. Również język słabo umięśniony lub odwrotnie – nadmiernie napięte mięśnie języka uniemożliwiają prawidłową wokalizację. Także zniekształcenie zgryzu: zgryz otwarty, tyłozgrys lub przodozgryz, a także odmienne anomalie zębowe mogą skutkować seplenieniem. Rozszczep podniebienia oraz miękkie podniebienie mogą również powodować seplenienie (typu nosowego). Do odmiennej grupy zalicza się następujące źródła seplenienia: upośledzenie narządu słuchu (wówczas seplenienie jest rezultatem niepełnego odbioru dźwięków wokalizowanych przez inne osoby), przewlekłe, nieleczone lub często powracające choroby dotykające górnych części dróg oddechowych, naśladowanie niewłaściwych sposobów mówienia (na przykład gdy dziecko wychowywane jest przez osoby z zaburzeniami mowy, sepleniące), zbyt długi okres karmienia dziecka pokarmem podawanym z butelki, jak również wystąpienie odruchu ssania palca. Co robić, gdy dziecko sepleni? Jeśli twoje dziecko sepleni, wówczas nieunikniona będzie konsultacja z logopedą i zastosowanie odpowiedniej terapii. Logopeda oceni źródło problemów z seplenieniem oraz zbada prawidłowość budowy narządu mowy, zgryzu i języka. Na tej podstawie dobierze odpowiedni zestaw ćwiczeń, stymulujących nasze pociechy do rozwoju prawidłowych sposobów wymawiania określonych głosek. Ćwiczenia są zalecane do wykonywania zarówno w szkole, jak i w domu (w czasie wolnym mamy z jej dzieckiem), a także w trakcie specjalnym zajęć przewidzianych dla dzieci sepleniących. Część z tych ćwiczeń ma formę zabaw, stanowią więc dobry pretekst do spędzenia wolnego czasu z naszą pociechą. Systematycznie i dokładnie wykonywane ćwiczenia to najskuteczniejsze rozwiązanie dla sepleniącego dziecka. seplenienie Zaburzenie artykulacji mowa rozwój dziecka logopeda zęby mleczne uzębienie wady zgryzu roszczep podniebienia wady wymowy terapia logopedyczna Ćwiczenia logopedyczne logopedia Wady zgryzu i oddychanie przez usta. Jaki jest związek? Seplenienie, wada zgryzu, choroby dziąseł – to wszystko może mieć wspólną przyczynę. Zaskakującą, bo jest nią oddychanie przez usta. Sprawdź, dlaczego jeszcze... Agata Sadurska Panie profesorze, moje dziecko ma 5 lat, od 2 lat widzę, że w nocy oddycha przez usta. Zdarza się też, że pochrapuje. Córka nie choruje często (na początku chodzenia do przedszkola miała 3 razy anginę), rzadko ma katar, nie skarży się też na ból głowy. Nasza doktor pediatra powiedziała, że nie ma w tym nic złego i z wiekiem małej przejdzie, ale ja czuję niepokój z tego powodu. Znalazłam informację, że dziecko w tym wieku powinno i w dzień i w nocy oddychać przez nos. Czy powinnam czekać, aż córka wyrośnie czy jednak podjąć jakieś działania? Absolutnie nie, to jest bardzo stare podejście. Czekać możemy bowiem tylko na zbawienie. Proszę skontaktować się z laryngologiem, aby ocenił, czy nie jest przerośnięty trzeci migdałek. A jeżeli będzie powiększony to po krótkim leczeniu zachowawczym, gdy nie pomoże, usunąć. Pozdrawiam, Prof. A. Krzeski Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Prof. dr hab. med. Antoni Krzeski Pytanie nadesłane do redakcji Mój synek ma 2,5 roku, od około roku utrzymuje się u niego bardzo nieprzyjemny zapach z ust, szczególnie po przebudzeniu (mimo prawidłowej higieny jamy ustnej). Dodam, że synek jest alergikiem z AZS, pozostaje na diecie eliminacyjnej. Nie choruje na nic innego, nie ma kataru alergicznego, ząbki ma zdrowe, zdrowo się odżywia, je dużo warzyw i owoców, wyniki badań (morfologia, glukoza, tarczyca) ma prawidłowe. Co może być przyczyną takiego stanu? Odpowiedział dr med. Ernest Kuchar Klinika Pediatrii i Chorób Zakaźnych Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu Nieprzyjemny oddech (łac. halitosis, fetor ex ore) jest częstym problemem, który dotyczy 15-30% ludzi. Zwykle - w około 90% przypadków - przyczyna przykrego oddechu leży w obrębie jamy ustnej i w znaczniej mierze jest wynikiem zachodzących tam procesów: bakteryjnego rozkładu aminokwasów pochodzących z białek i glikoprotein w zalegającej ślinie, resztkach żywności, złuszczonych komórkach nabłonka, krwi i wydzielinie spływającej z nosa. Najczęściej przykry zapach powoduje nadmierny rozwój bakterii na języku. Przyczyny umiejscowione poza jamą ustną, np. refluks żołądkowo-przełykowy, choroby metaboliczne (np. kwasica w przebiegu cukrzycy – zapach acetonu), choroby nerek (mocznica) czy uchyłki przełyku występują rzadziej. Poprawę można uzyskać, dbając o higienę jamy ustnej, w tym o oczyszczanie języka, o czym się często zapomina (są dostępne specjalne skrobaczki i szczoteczki do języka), i stosując płyn dezynfekujący do płukania jamy ustnej. Jeżeli to nie pomaga, warto udać się do laryngologa (niedrożny nos, przewlekłe zapalenie zatok), gdyż oddychanie przez usta, częste u dzieci z przerostem tkanki chłonnej, również może prowadzić do nieprzyjemnego oddechu. Najczęstsze przyczyny nieświeżego oddechu: nagromadzenie wydzieliny z nosa na tylnej części grzbietu języka (u dzieci i dorosłych) zła higiena jamy ustnej (zwłaszcza brak czyszczenia przestrzeni między zębami) niewłaściwe leczenie dentystyczne (np. wadliwe protezy, mosty, nieszczelne korony, ropnie) oddychanie przez usta i inne przyczyny suchości w jamie ustnej (np. leki, długi odstęp pomiędzy posiłkami, stres i niepokój) spożycie alkoholu nadwaga cykl miesiączkowy białkowe resztki pokarmowe pozostałe między zębami cebula i czosnek. Piśmiennictwo: Cuchnący oddech Halitosis Rosenberg M.: The science of bad breath. Sci. Am. 2002; 286 (4): 72. Nadanovsky P., Carvalho Ponce de Leon A.: Oral malodour and its association with age and sex in a general population in Brazil. Oral Dis. 2007; 13 (1): 105. UpToDate 2013. Bad Breath.

jak oduczyć dziecko oddychania przez usta